#30dniDziękczynienia – podsumowanie i… nowe wyzwanie

wyzwanie

Akcja #30dniDziękczynienia zakończona! Pozostały mi po niej cenne przemyślenia oraz ogromna chęć na kolejne wyzwanie. Jakie? Sprawdź i… dołącz.

„Radar” nastawiony na dziękczynienie!

Każdy kolejny dzień wyzwania przynosił większą łatwość w znajdowaniu powodów do dziękczynienia. Efekt po 30 dniach jest taki, że codzienna modlitwa dziękczynna przychodzi mi bez trudu i sprawia dużą radość, a życie po prostu odbieram jako lepsze.

Dlatego szczerze zachęcam – nie wahaj się i – jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś – rozpocznij swoje #30dniDziękczynienia. Nie chcesz publikować na Instagramie zdjęć obrazujących powody do dziękczynienia? Nic nie szkodzi – możesz wypisać je na kartce albo tylko o nich myśleć. Ważne, by przez 30 kolejnych dni nastawiać swój wewnętrzny radar na dziękczynienie.

Nie pożałujesz, a i może dowiesz się o sobie nowych rzeczy. Ja złapałem się na tym, że bardzo często miałem ochotę dziękować za jedzenie (częściej niż widać to na fotografiach). No cóż, żona skutecznie rozpieszcza moje podniebienie, a wcześniej robiła to mama i babcia… Niby dla mnie oczywiste, ale nie wiedziałem, że aż tak bardzo lubię jeść. Odkryłem też, że szopy są przefantastyczne!

 

Dziękuję tym osobom, które razem ze mną podjęły wyzwanie, dzielnie dokumentując jego przebieg na Instagramie. Dziewczyny, dałyście radę!

 

Czas na nowe wyzwanie – Biblii czytanie!

Jeśli myślimy o rozwoju osobistym, to często chodzi nam o ożywienie tych sfer, które źle się mają. No i oczywiście zmiany muszą być wprowadzone skutecznie. Dlatego kolejne 30-dniowe wyzwanie będzie polegało na zawiązaniu głębszej przyjaźni z Biblią.

„Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4, 12).

Jak podjąć wyzwanie?

1. Postaraj się, by każdy dzień był dla Ciebie spotkaniem z Żywym Bogiem. Zadbaj o odpowiednią przestrzeń do modlitwy, wycisz się, spokojnie czytaj i rozważaj Słowo Boże.

2. Wybierz jeden fragment, który Cię szczególnie poruszył i podziel się nim za pośrednictwem Instagrama (zdjęcie wybranego tekstu), Twittera, Google + czy Facebooka (zdjęcie lub sam tekst).

3. Dodaj do wpisu, tweeta czy fotografii hashtag #30dnizBiblią.

4. Możesz też oznaczyć swoich znajomych, jeśli chcesz ich zaprosić do codziennego kontaktu ze Słowem Bożym.

Ja rozpoczynam wyzwanie we wtorek (9 września). 30 dni? Nie do końca, bo liczę, że to wyzwanie przerodzi się w codzienny nawyk głębokiego kontaktu z Pismem Świętym, którego nigdy nie porzucę.

  • Aby sobie ułatwić łapanie trudnego nawyku codziennego czytania pisma – polecam Ci blog Grześka: http://kramer.blog.deon.pl/ Dla mnie jest naprawdę świetnym dodatkiem do kawy o poranku i wspaniałym wprowadzeniem do Ewangelii na ten dzień.

    Wpisy Grześka nazywam takimi „blogowymi kazaniami”, które nie męczą, a zachęcają do zgłębiania tajemnic Słowa Bożego. Polecam!