Chcesz Jego owoców? Krzycz: Przyjdź, Duchu Święty!

Przyjdż, Duchu Święty

Bez Niego nic uczynić nie możemy. Dlatego każdego dnia wołajmy: Przyjdź, Duchu Święty! Im bardziej czujesz, że nie ogarniasz, tym częściej i głośniej o to proś!

Co by to było, gdyby Go nie było?

Myślałeś kiedyś o tym, jakby wyglądało twoje życie, gdyby Duch Święty był w nim nieobecny? Według słów Biblii brak życia w zgodzie z Duchem Świętym oznacza spełnianie uczynków ciała.

Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy,  zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą. (Ga 5, 19-21)

Jednym zdaniem: piekło już tu na ziemi! A przecież nikt o zdrowych zmysłach nie zamierza pogrążać się w otchłani cierpienia… Dlatego jeśli nie chcesz na własne życzenie zniszczyć sobie życie, powinieneś każdego dnia prosić Ducha Świętego o jego dary i owoce.

Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa. (Ga 5, 22-23)

Prawda, że z takimi darami życie jest o wiele prostsze i przyjemniejsze?

Przyjdź, Duchu Święty


Modlitwa o dary Ducha Świętego

Duchu Święty, Boże,
Miłości Przedwieczna Ojca i Syna!

Racz zesłać mi owoc miłości, abym Cię godnie kochał;
radości, abym się napełnił świętą pociechą;
pokoju, dla zupełnego ukojenia mej duszy;
owoc cierpliwości, do cierpliwego znoszenia wszystkich doświadczeń.

Udziel mi gorliwości w pracy i służbie Bożej;
dobroci, która by mnie czyniła miłym dla wszystkich;
mądrości, abym umiał unikać grzechów;
łagodności, abym z pokorą przyjmował od moich bliźnich wszelkie zło.

Ześlij mi owoc wiary, abym mocno wierzył słowu Bożemu;
skromności, abym się zachowywał przykładnie we wszystkim;
wstrzemięźliwości i czystości, abym zachował ciało w świętości, jaka należy się Twemu przybytkowi.

Spraw, abym zachowując na ziemi czyste serce, zasłużył oglądać Cię w niebie i cieszyć się z Tobą na wieki. Amen.


Przyjdź, Duchu Święty!

Wybór jest prosty – albo radosne życie w obfitości, albo życie w grzechu, bezradności, prowadzące do cierpienia teraźniejszego i wiecznego. Ja decyduję się na piękne życie z Duchem Świętym. A Ty?

  • Edyta

    Bardzo dziękuję za ten piękny wpis. Właśnie wołam do Ducha św. bo nie ogarniam swojego życia!!

  • Amen! :) „Piekło jest na ziemi”….. a Niebo również można sprowadzać na ziemię. Btw polecam książkę Billa Johnsona „Kiedy niebo nawiedza ziemię”.
    I bardzo się cieszę, że trafiłam na ten blog:)