Jak zyskać radość i nigdy jej nie stracić?

radość

Radość to stan umysłu. Jeśli nie będziesz myśleć w radosny sposób, radości nie doświadczysz. To tak proste, że aż trudno to pojąć…

Będziesz radosny, jeśli tylko zechcesz…

Jest tylko jedna pewna metoda, żeby zyskać radość – musisz tego chcieć i myśleć w radosny sposób. A tego, z pomocą Ducha Świętego, można się po prostu nauczyć…

Dobrze wyuczona i regularnie praktykowana radość wytrzyma wszelkie próby, nie będzie zależna od innych ludzi, twoich oczekiwań ani jakichkolwiek innych warunków poza tym jednym, że będzie myśleć w radosny sposób.

Przez długi czas myślałem, że radość jest emocją, która po prostu musi przyjść sama. W cudowny sposób na mnie spłynąć. No, bo skoro jest owocem Ducha Świętego, to powinna tak właśnie się zjawić, nie? Oczekiwałem tego najmocniej wtedy, gdy przez długie dni byłem pogrążony w depresji. No i nie doczekałem się…

radośćRadość odzyskałem, zmieniając myślenie. Jak? Zmuszałem się do szukania pozytywów w trudnej codzienności. Dziękowałem Bogu nawet za najmniejsze przejawy jego dobroci. Wreszcie starałem się, często na przekór moim emocjom, zachowywać tak, jakby radość była moją najwierniejszą towarzyszką.

To nastawienie na bycie radosnym obieram każdego dnia, mimo wszelkich trudów, złych wydarzeń czy bolesnych doświadczeń. Odnawianie umysłu poprzez modlitwę i pozytywne myślenie stało się moim nawykiem. Dzięki temu moje życie stało się… zdecydowanie przyjemniejsze i radośniejsze!

Radość – jak jej nigdy nie stracić?

Kiedy już uda ci się być radosnym mimo wszystko, musisz uważać, by tego skarbu nie utracić. A będzie on najbardziej zagrożony wtedy, gdy będziesz chciał zachować go wyłącznie siebie. Bo radością, jak każdym dobrem, trzeba się po prostu dzielić. Norman Vincent Peale, amerykański pastor i psycholog, w swojej książce „Żyj pełnią życia” opisał tę prawdę w taki sposób:

„Dokładnie tyle otrzymasz radości, ile jej dajesz. Obowiązuje tu prawo wzajemności. Radość jest pomnażana, kiedy ją ofiarowujesz, i kurczy się, gdy usiłujesz zatrzymać ją dla siebie. Powiem więcej, jeśli nie będziesz jej dawać, ostatecznie ją utracisz.”

Pocieszające jest to, że kiedy stajesz się radosny, dużo chętniej chcesz się tym dzielić. Jeśli zaś zauważysz, że szybko wpadasz w frustrację, będziesz wiedział, że musisz albo skorygować myślenie na bardziej radosne, albo mocniej starać się przelewać swoją radość na inne osoby.

Jeszcze większa przemiana umysłu

radośćW kwestii jeszcze głębszej przemiany myślenia na bardziej pozytywne gorąco polecam dokładną lekturę książki „Żyj pełnią życia”, którą uważam za zdecydowanie najbardziej inspirującą, jaką przyszło mi ostatnio czytać.

Dzięki niej dowiesz się, m. in. jak zyskać pokój serca, poradzić sobie ze stresem, zabijać troskę czy usuwać zmęczenie. A wszystko to napisane z biblijnej perspektywy, wielokrotnie „przemodlone”, poparte świadectwami oraz badaniami i przedstawione bardzo przystępnym językiem.

Do 27 listopada br. możesz tę książkę nabyć aż o 50 procent taniej. To jest okazja z kategorii tych, których się nie marnuje!

  • Bo radość to nie emocja, a stan ducha właśnie :) Radość uwalnia wdzięczność – tak, nawet jeśli w takim zdaniu, w którym nie wiadomo co jest podmiotem….nie ma to znaczenia. Radość uwalnia wdzięczność=wdzięczność uwalnia radość.
    I świadomość tego, kim się jest w Nim.