Jeśli jutro nie nadejdzie nigdy…

jutro nie
Fot. Ed Yourdon /Flickr.com

Każdy ziemski zegar kiedyś przestanie bić. A co, jeśli jutrzejszy dzień potoczy się już beze mnie?

Kiedy jutro nie nachodzi…

W końcu spełnił swoje marzenie. Wyśmiewany w podstawówce, gruby chłopak był teraz wysportowanym modelem, który właśnie kupił swojego pierwszego „ścigacza”. Kilka dni później, gdzieś pomiędzy Katowicami a Warszawą, nim zakończył swoją ostatnią podróż, zdążył jeszcze poprosić, by przekazano jego matce, że bardzo ją kocha…

Nie trzeba być ofiarą szybkości, by nagle pożegnać się z tym światem. Czasem wystarczy z pozoru niewinna przejażdżka na rowerze czy spotkanie z podchmieloną grupą bandytów. Albo po prostu organizm ogłosi swój koniec przydatności do użycia.

Jak będzie wyglądał kres moich ziemskich dni? Czy zdążę powiedzieć moim bliskim, jak bardzo ich kocham?

A może to ostatnie spotkanie?

Kiedy wczesnym rankiem wychodzę z domu do pracy, moja żona i dzieci jeszcze śpią. Lubię wtedy patrzeć na ich twarze, tak bliskie memu sercu. Ten mój mały „rytuał” przeprowadzam także wieczorem. Tak zapatrzony czasem zastanawiam się, czy nie jest to nasze ostatnie spotkanie. Bo kto da gwarancję, że jutro na pewno wrócę do domu?

A jeśli by tak nie było? I już za chwilę życie beze mnie się toczyło? Czy miłość, którą dałem im do tej pory, pozwoliłaby choć trochę złagodzić ogrom cierpienia? Czy kochałem wystarczająco mocno, by nigdy nie miały wątpliwości, że są dla mnie najważniejsze?

Wiem, że miłością ofiarowaną w przeszłości da się karmić jeszcze przez długie lata po śmierci ukochanej osoby. Niestety, wiem też, że dla stęsknionej duszy jest to raczej dieta niż syta uczta…

Dlatego kiedy przekręcam klucz w drzwiach, proszę Boga o trzy rzeczy:
– by wciąż uczył mnie jak kochać bardziej i okazywać miłość,
– by pozwolił mi wychodzić z domu i do niego wracać jeszcze przez kilkanaście tysięcy dni,
– by dobrze zastąpił mnie Sobą, jeśli Jego plan dla mojego życia jest znacznie bardziej krótkoterminowy.

Nie tylko mnie nadchodzą takie myśli. Nie bez powodu poniższa piosenka Ronana Keatinga w 2002 roku zajmowała czołowe miejsca światowych list przebojów, a i dzisiaj jest nadal popularna. Posłuchaj i…

… zastanów się, co jeśli to twoje jutro nie nadejdzie nigdy? Czy twoi bliscy będą wiedzieli, jak mocno ich kochałeś?

  • Zmotywowałeś mnie do powiedzenia komuś czegoś bardzo ważnego.

  • Katharina

    To prawda życie nasze jest tylko chwila tu na ziemi.Dlatego musimy wykorzystać je najlepiej jak potrafimy.Nie oglądać się za siebie tylko brać co daje nam Pan.Docenić każdy swój dzień cieszyć się zwyczajnie nim ,nie narzekać z byle powodu. Dziękować Bogu za swoją rodzinę ,którą nas obdarzył i wspaniałych ludzi postawił nam na naszej drodze.Stanowczo za rzadko mówimy słowo Kocham ,,,powinno ono stać się codziennością naszego każdego dnia .Często myślę o śmierci…Jaka ona będzie i kiedy nadejdzie ile zostało mi czasu.Kto wie ? może to mój pierwszy i ostatni ślad który tu zostawię po sobie.Oby było inaczej.:):)