To najbardziej tajemnicza kobieta w całym Piśmie Świętym. Na jej temat zrodziło się wiele teorii – tych mniej lub bardziej niedorzecznych, a często stojących w kontrze z katolickimi wierzeniami i naukami. Jaka jest prawda o Marii Magdalenie?

Kim jesteś tajemnicza Mario?

Kobietą zarabiającą na życie prostytucją, uczennicą Chrystusa równą apostołom, a może żoną Jezusa i matką Jego dzieci?  Nawet najbardziej szalone historie dotyczące Marii Magdaleny nie są żartem, a przekazem promowanym na światową skalę, chociażby w twórczości Dana Browna. Teorie opierające się na przekazach apokryficznych czy po prostu na zwykłej fantazji ich autorów, znajdują niestety wielu zafascynowanych takimi sensacjami odbiorców.

Maria Magdalenia

Dlatego niezwykle ucieszyło mnie pojawienie się na rynku wydawniczym książki Pawła F. Nowakowskiego, pt. „Maria Magdalena”. Wprawdzie nie liczyłem, ilu faktów ona dostarcza, ale to pozycja, której każda z 288 stron (stąd nawiązanie w tytule tego tekstu) przynosi wiele wnikliwych dociekań na temat prawdziwej historii tejże Świętej.

Z precyzją boksera

Co wiemy na pewno  o Marii Magdalenie?  Pismo Święte określa ją jako niewiastę idącą za Jezusem z Galiei. To kobieta, którą Zbawiciel uwolnił od siedmiu demonów, i która towarzyszyła Mu aż do śmierci krzyżowej. Potem zaś dostąpiła zaszczytu bycia świadkiem Zmartwychwstania. Coś więcej? Tu zaczynają się schody i przestrzeń do wszelakich domysłów czy teorii spiskowych, ale Nowakowski rozprawia się z nimi z jak wytrawny bokser – mocnymi, precyzyjnie wymierzonymi „ciosami”.

Maria Magdalena
Książkę „Maria Magdalena”
możesz kupić pod tym linkiem

Celowo wspomniałem tu o Biblii, gdyż dla autora „Marii Magdaleny” stanowi ona najważniejsze źródło, do którego odnoszone są wszelkie „rewelacje”, powstałe na przestrzeni wieków. Dlatego mocno zawiedzeni będą Ci, którzy w jego dziele zechcą szukać potwierdzenia zakazanych romansów czy innych sensacji ukrywanych przez Kościół. To książka przede wszystkim dla osób wierzących, chcących rozprawić się z medialnymi bzdurami i poznać prawdziwe oblicze św. Marii Magdaleny.

Kim zatem naprawdę była Maria Magdalena? Nie będę odbierał Ci frajdy z zagłębiania się w analizę przeprowadzoną przez Nowakowskiego. Warto, bo to książka kipiąca fachową wiedzą, a jednocześnie bardzo wciągająca. Niech rekomendacją będzie to, że biografie prawie w ogóle nie goszczą na mojej półce. Do „Marii Magdaleny” z pewnością będę jednak wracał.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o