Minimalizm po chrześcijańsku. Czy konieczna jest pustelnia?

minimalizm

Daleko od zgiełku dużych miast, pośpiechu i konsumpcji, bliżej Boga niż gdziekolwiek indziej. Niegdyś ojcowie pustyni, dziś skrajni mnisi i zakonnicy wiedzą, czym jest minimalizm. Na szczęście, nie trzeba zamieszkać w pustelni, by żyć prostym życiem. 

Minimalizm jest chrześcijański

Odkąd zacząłem zagłębiać się w filozofię minimalizmu (można ją w skrócie zdefiniować, jako upraszczanie swojego życia), wielokrotnie uderzało mnie jak jej główne założenia bliskie są chrześcijaństwu. Tym bardziej, że zagraniczna literatura z kręgu tej tematyki znacznie częściej odwołuje się do buddyzmu zen.

Co więcej, minimalizm w ujęciu chrześcijańskim nie musi oznaczać zamieszkania w pustelni. To raczej postawa serca, do której Biblia wielokrotnie zachęca każdego wyznawcę Chrystusa. Oto kilka przykładów:

  • Życie nie polega na obfitości dóbr

„Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia». 

I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem»” Łk 12, 15-21

  • Życie nie polega na zaspokajaniu pragnień

„Niczego też, czego oczy moje pragnęły,
nie odmówiłem im.
Nie wzbraniałem sercu memu żadnej radości –
bo serce moje miało radość
z wszelkiego mego trudu;
a to mi było zapłatą
za wszelki mój trud.
I przyjrzałem się wszystkim dziełom,
jakich dokonały moje ręce,
i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem.
A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem!
Z niczego nie ma pożytku pod słońcem.” Koh 2, 10-11

  • To serce jest sejfem prawdziwych skarbów

„Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.” Mt 6, 19, 21

Minimalistyczne nieprzywiązywanie się do rzeczy materialnych i nieuzależnianie swojego szczęścia od rzeczy oraz uciech jest więc zgodne z nauczeniem biblijnym. Chrystus – zachęcając swoich uczniów, by nie troszczyli się zbytnio, o jedzenie czy ubrania –  mówił do nich także: „Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” Mt 6, 33.

Minimalizm po polsku, czyli także po chrześcijańsku

minimalizm

Dlatego niesamowicie ucieszyłem się, kiedy w książce Minimalizm po polsku Anny Mularczyk-Meyer (właścicielki świetnego bloga prostyblog.com) znalazłem cały rozdział poświęcony wierze chrześcijańskiej. Autorka uczciwie przyznaje, że choć wychowała się w wierze katolickiej i uważa się za osobę głęboko wierzącą, jej drogi z Kościołem rozeszły się u progu dorosłości. Mimo tego udało jej się odnaleźć w katolicyzmie budujące przykłady życia dalekiego od materializmu i religijności na pokaz.

Opisy spotkań Mularczyk-Meyer z dominikaninem, Krzysztofem Pałysem (polecam jego bloga Światła miasta) czy katolickim małżeństwem Konradem i Magdą, dobitnie potwierdzają, że minimalizm po chrześcijańsku nie jest mitem. Ani ofertą przeznaczoną jedynie dla tych, którzy praktykują go w „wersji hard” w eremie bądź innej pustelni!

Świadoma relacja z Bogiem, umiar, prostota, zadowolenie aktualnym stanem posiadania, wstrzemięźliwy stosunek do pieniędzy to cechy, którymi powinien odznaczać się każdy chrześcijanin. Dlatego z czystym sumieniem polecam lekturę książki Anny, przepełnionej inspiracjami, z których aż chce się korzystać na co dzień.

Bez ściemy

Jako że prostota to także uczciwość i brak krętactwa, otwarcie przyznaję, że biorę udział w programie partnerskim, który oferuje mi procentowy zysk ze sprzedaży książek. Dlatego będę co jakiś czas polecał książki na blogu w kategorii Przy kawie; zawsze jednak tylko takie, które będą mogły pomóc ci w rozwoju osobistym i duchowym. Jeśli zechcesz pomóc mi w rozwoju bloga, kupując książki dzięki moim poleceniom, będę bardzo wdzięczny. Jeśli tego nie zrobisz, i tak będę pamiętał o Tobie w modlitwie.

  • johan

    Swietny artykul na temat chrzescijanstwa do tego ciekawe pozycje ksiazkowe. Pozdrawiam!