Chciałem podzielić się z Tobą tekstem, który całkowicie mnie zaskoczył i rozłożył na łopatki. Ta niesamowita modlitwa po prostu rozwala system!

Trafiłem na nią dopiero teraz. Na swoje usprawiedliwienie, że stało się to tak późno mam argument, że raczej nie często do wyszukiwarki wpisuje się słowa prowadzące do czegoś co nazywa się Modlitwą nieznanego żołnierza Konfederacji. Żałuję, że nie udało mi się wcześniej jej odnaleźć, ale cieszę się, że w ogóle to się udało. Jej tekst brzmi tak:

Prosiłem Boga o siłę, aby triumfować;
On dał mi słabość, abym nauczył się smaku rzeczy małych.
Prosiłem o zdrowie, aby robić rzeczy duże;
On zesłał mi chorobę, abym robił rzeczy lepsze.

Prosiłem Go o bogactwa, aby być szczęśliwym;
On dał mi ubóstwo, abym był wrażliwym i mądrym.
Prosiłem o władzę, aby ludzie liczyli na mnie;
Dał mi słabość, żebym potrzebował tylko Boga.

Prosiłem Go o towarzysza, aby nie żyć samemu;
On dał mi serce, zdolne kochać wszystkich braci.
Prosiłem o wszystko, aby cieszyć się życiem;
On dał mi życie po to, abym mógł cieszyć się wszystkim.

Nie dostałem niczego, o co prosiłem;
Ale mam wszystko, czego mogłem oczekiwać
Chociaż mówiłem coś przeciwnego, Bóg mnie wysłuchał,
I jestem najszczęśliwszym z ludzi.

Końcowe wersy tej modlitwy uderzają niczym zwycięski cios zawodowego boksera. Pomyśl, ile razy zdarzyło ci się mieć pretensje do Boga o nie wysłuchane modlitwy? A może właśnie dlatego nie dostałeś tego, o co prosiłeś, bo Bóg cię wysłuchał i wiedział, że do szczęścia prowadzi inna droga? Żeby to zrozumieć potrzebne jest jednak znokautowanie pychy…

  • mam wszystko!

  • b.

    prosiłam o różne rzeczy, nie otrzymałam nic, ale też nic przeciwnego – trwam nadal, może wkrótce…

  • Piękna modlitwa, i bardzo prawdziwa.