Potrzebujesz jej jak tlenu, więc czemu boisz się ciszy?

Dlaczego uciekamy od ciszy?
Massmo Relsig / Flickr.com

Marzysz o świętym spokoju. Ale czy na pewno go chcesz? Może jednak… boisz się ciszy? Mimo, że jest ci potrzebna, uciekasz od niej jak najdalej, gdy tylko na chwilę się przybliży?

Bombardowanie umysłu zamiast ciszy

Teoretycznie nie trzeba nikogo przekonywać, że cisza jest wartością pożądaną. W praktyce daliśmy się jednak wciągnąć w nieustanny szum współczesności. Staliśmy się – w większym lub mniejszym stopniu – ofiarami epoki szaleńczego komunikowania i rozproszonej uwagi.

Nie ma w niej miejsca na ciszę, która została zastąpiona przez ciągłe informowanie oraz nieustanną komunikację, która sięgnęła granic absurdu, co dobitnie widać na przykładzie aplikacji mobilnej Yo (wartej milion dolarów, choć jej jedyną funkcją jest wysyłanie do znajomych komunikatu o treści Yo!)

Tymczasem Pismo Święte przekonuje, że droga do szczęścia i czerpania siły w zmaganiach z codziennością leży na przeciwległym biegunie.

„Albowiem tak mówi Pan Bóg, Święty Izraela:
«W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie,
w ciszy i ufności leży wasza siła. Ale wyście tego nie chcieli” Iz 30, 15

Dlaczego wybraliśmy inną drogę, pełną hałasu i niespokojnej gonitwy w informacyjnym świecie?

Dlaczego uciekamy od ciszy?
Tim Mossholder / Unsplash.com

Dwa powody uciekania od ciszy

Nie twierdzę, że postęp technologiczny to zło. Ale rezygnacja, z ciszy na skutek tego postępu, już tak. Moim zdaniem istnieją dwie przyczyny tego zjawiska – brak miłości oraz wynikający z niego lęk. Zastanów się nad tym. Czego boisz się tak bardzo, że uciekasz od ciszy?

Może to jest samotność, może niska samoocena albo uświadomienie sobie innej trudnej prawdy. Cisza potrafi gryźć i to boleśnie. Jednak bez zanurzenia się w nią, nie odkryjesz tego, co kryje się w twojej duszy.

„Cisza daje nam nowe spojrzenie na wszystko. Potrzebujemy ciszy, abyśmy potrafili docierać do dusz.” (Matka Teresa z Kalkuty, „Modlitwa źródło współczującej miłości”)

Dlatego diabeł robi wszystko, byś uciekał od ciszy, bo bez niej nie usłyszysz delikatnego głosu Ducha Świętego i nie wejdziesz na drogę uzdrowienia. Zły wie, że największe cuda dzieją się w największej ciszy, więc będzie przekonywał cię, że ciągła gonitwa za informacją i hałasem jest dla ciebie dobra.

Dlaczego uciekamy od ciszy?
MSZ / Flickr.com

Co zrobić, kiedy umysł nie chce ciszy?

Krótko przed Wielkanocą byłem w spowiedzi u krakowskich dominikanów. Bóg tak świetnie zaaranżował to spotkanie z Nim w Sakramencie pokuty i pojednania, że „utknąłem” w dwugodzinnej kolejce. Mój przeładowany informacjami umysł, zmuszony do trwania w ciszy, zaczynał szaleć. W pewnym momencie zastanawiałem się nawet, jak często wycierane są kurze z figur świętych – byle tylko czymś zająć myśli!

Ale kolejka posuwała się na tyle wolno, że zdążyłem przetrwać tę pogoń za hałasem i… odnalazłem spokój w natężeniu dawno nieobecnym w moim życiu. Efekt został dodatkowo spotęgowany przez cudowną pieśń śpiewaną przez dominikanów po łacinie, w ramach ich tradycyjnej wieczornej modlitwy. To przeżycie miało w sobie coś z mistyki, a i spowiedź, która po nim nastąpiła, była wyjątkowa. Bo w tej męczącej kolejce głośniej odezwało się też moje sumienie, które przypomniało mi o paru zakurzonych sprawach.

Gdybym wyszedł z kolejki (do czego byłem kuszony chyba ze sto razy), opuścił kojąco ciche mury klasztoru i wrócił do hałaśliwego świata, wiele bym stracił… Kluczem do sukcesu było więc przeczekanie połączone z odpieraniem pokus ucieczki od ciszy.

Dlaczego uciekamy od ciszy?
Carmen Eisbär / Flickr.com

Zaakceptuj chwilę obecną i ciesz się nią

Nie trzeba wcale robić kilku rzeczy na raz, by skutecznie uciekać od ciszy. Nie musisz nerwowo przełączać kanałów czy kart przeglądarki. Wystarczy, że pozwolisz, by twój umysł organizował sobie wycieczki do miejsc czy wydarzeń, w których aktualnie się nie znajdujesz.

Oczywiście, myślenie o przeszłości i przyszłości jest czasem konieczne, np. przy planowaniu wydatków, analizie problemu czy opracowywaniu jakiejś strategii. Jednak nie można pozwolić na nieustanne uciekanie od teraźniejszości. Ekchart Tolle w książce „Cisza przemawia” ujął to tymi słowami:

„Kiedy powiesz „tak” temu, co życie przynosi, kiedy zaakceptujesz tę chwilę taką, jaka jest, poczujesz w sobie rodzaj przestrzeni, gdzie panuje głęboki spokój.”

Jeśli szukasz spokoju, musisz sobie pozwolić na ciszę, która wynika z akceptacji i przeżywania tego, co dzieje się „tu i teraz”. Wczoraj cię nie dogoni, jutra ty nie dosięgniesz. Masz teraz, które powinieneś przeżyć w Bożym pokoju. Walcz o to ze wszystkich sił!

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Lunka1969Potrzebujesz jej jak tlenu, więc czemu boisz się ciszy?…….Mój komentarz: NIE uciekam od ciszy…to hałas mnie dogania…zgiełk,rwetes,nieustannie bombardują mój mózg….Ale ja kocham ciszę…..Wtedy lepiej słychac ha Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lunka1969
Gość

Podświadomie czasem wyłączam wszystko co rozprasza i wtedy rzeczywiście robi się przestrzeń do przeżyć mistycznych.Niezwykłych. Wzmacniających. Dziękuję za ten tekst:)