Łatwo ulegasz pokusom? Być może zbyt szybko wyczerpuje się twoja siła woli. Jak tego uniknąć? Decyduj tylko wtedy, gdy musisz.

Decyzje, które męczą

Roy Baumeister, ekspert od badań nad siłą woli, przekonuje, że przypomina ona mięsień. Wymaga odpowiedniego treningu, bo zbyt duża dawka ćwiczeń może go po prostu zmęczyć.

Czym „męczy się” siła woli? Wampirem energetycznym jest dla niej… podejmowanie decyzji. Im częściej o czymś decydujesz, tym łatwiej ulegasz pokusom przy kolejnych sytuacjach decyzyjnych.

Przykładowo, jeśli oprzesz się trzem świetnym promocjom w centrum handlowym, zwiększa się prawdopodobieństwo, że kupisz czwarty produkt w obniżonej cenie.

Niezawodna siła woli? Unikaj okazji do decydowania

Powyższa zależność pokazuje, dlaczego tak ważne w zmaganiach z wszelkimi nałogami jest niewystawianie się na pokusy. Skuteczniej z nimi walczysz, kiedy ich do siebie nie dopuszczasz. Otwarta wojna grozi porażką.

Z tego samego powodu ważne jest, by nie wdrażać zbyt wielu postanowień jednocześnie. Kto chce w tym samym czasie rzucić palenie, zdrowo się odżywiać, schudnąć i nauczyć języka obcego, ma małe szanse na powodzenie.

Rozwiązaniem, które działa jednocześnie na wielu płaszczyznach, są mininawyki. Decyzję o ich wykonaniu podejmujesz bez wysiłku, bo są tak „małe”. Z tego powodu zaś nie wyczerpują siły woli. Więcej na ten temat pisałem w tekście „Mininawyki – najprostsza i skuteczna metoda rozwoju”.

A jakie Ty masz doświadczenia z siłą woli? Zauważyłeś, że ten zasób wyczerpuje się, kiedy podejmujesz kolejne decyzje? Podziel się swoimi obserwacjami w komentarzu.

  • Marcin

    Bardzo ciekawy temat, warto go podrążyć. Nie do końca zrozumiałem analogię mięsień-wola. Skoro decyzje „męczą” wolę, więc powinny ją trenować, więc im więcej decyzji, tym silniejsza wola. Czy źle rozumiem to porównanie?

    • Zbyt intensywny trening dla nowicjusza fitnessu może niebezpieczny, bolesny i demotywujacy. Nie można przeszarzowac. Z siłą woli jest podobnie.

  • Oskar

    Bardzo trafne spostrzeżenie.

    Tutaj nie pomoże nawet samodyscyplina i wytrwałość w postanowieniach.
    Organizm po prostu się wykończy. Tak psychicznie, jak i fizycznie.
    Warto sobie czasem trochę odpuścić, aby wrócić do tego w odpowiednim czasie.
    Inaczej czeka nas marazm, wieczne zmęczenie, niechęć, smutek, depresja.

  • Michał Maruszak

    Do bardzo podobnych wniosków kiedyś doszedłem, że im więcej na siebie narzucamy tym trudniej nam w tym wytrwać. To jak z treningiem na siłowni. Jeśli na początku będziemy chcieli zrobić przysiad ze 100 kilogramowym obciążeniem to raczej kiepsko się to skończy. Jednak jeśli zaczniemy od małych ciężarów i powoli będziemy je dokładać to w końcu i do wspomnianego celu dobrniemy ;)