Skuteczne pomysły, jak ogarnąć problemy z modlitwą

problemy z modlitwą
Fot. Steven Fernandez / Flickr.com (CC-BY

Modlitwa jest oddechem duszy. Szatan właśnie dlatego stara się namieszać w twojej modlitwie, by zabrakło ci duchowego tlenu. Sprawdź sposoby, które pozwolą Ci na nowo „podłączyć się” do ożywczego źródła.

Dwa filary

Życie modlitewne chrześcijanina powinno być oparte na dwóch filarach: modlitwie osobistej i wspólnotowej. Jeśli jeden z nich jest kruchy, twoja duchowość się chwieje. Przy czym osobista relacja z Bogiem ma wyższy priorytet, dlatego to o nią powinieneś szczególnie zadbać. I to ona jest w pierwszej kolejności atakowana przez kusiciela. Rozproszenia, zniechęcenie, zmęczenie – zna je każdy, kto się modli. Jak im zaradzić?

Zamiast rezygnacji lokalizacja

Przede wszystkim nie rezygnuj. Najgorsze, co możesz zrobić to przestać się modlić. To tak jakby osobie, która nie potrafi oddychać, odłączyć respirator, bo… sama nie oddycha. Dlatego kiedy masz problemy z modlitwą, twoją skuteczną bronią będzie WYTRWAŁOŚĆ. Postaraj się jednak poszukać, z czego wynikają twoje trudności. Może modlisz się właśnie wtedy, gdy już dawno powinieneś odpoczywać po ciężkim dniu? Kiedy zlokalizujesz problem, łatwiej będzie Ci go rozwiązać. Jeśli sam nie potrafisz tego zrobić, porozmawiaj z dojrzałym duchowo przyjacielem lub spowiednikiem (stały kierownik duchowy to bardzo dobra opcja). Potraktuj tę sprawę priorytetowo!

Co ty sobie wyobrażasz?

Jednym z częstych problemów z modlitwą są wyobrażenia o tym, jak ona powinna wyglądać. Warto zastanowić się, co według Ciebie jest „dobrą modlitwą”? Może taka, która trwa dłużej niż pięć minut? A może ta, co dostarczy niemalże ekstatycznych przeżyć? Albo ta, gdy nie brakuje ci słów i możesz zagadać Boga?

Prawda jest taka, że każda modlitwa, która jest szczera (Chrystus nie raz krytykował modlitwę na pokaz) i zanoszona do Trójjedynego, chrześcijańskiego Boga, jest dobrą modlitwą. Oczywiście, modlitwy za wstawiennictwem Matki Bożej, aniołów czy świętych też są w porządku, ale zawsze najważniejsza jest relacja z Bogiem. Pamiętaj, że w trakcie modlitwy NIE MUSISZ niczego odczuwać, mieć słowotoku, doświadczać mistycznych przeżyć, pobijać rekordów w przesuwaniu paciorków różańca. O wartości modlitwy nie świadczy także to, czy jest ona skuteczna. Bóg wysłuchuje cię zawsze, a czy spełnia twoje prośby, to już zupełnie inna bajka. Może nie robi tego, bo realizacja twoich próśb mogłaby być szkodliwa dla najważniejszej sprawy w twoim życiu – zbawienia…

Beggs/Flickr.com (CC-BY)
Beggs/Flickr.com (CC-BY)

Przestań oceniać!

Moje zadowolenie z modlitwy wzrosło znacznie, kiedy porzuciłem wyobrażenia o „modlitwie idealnej”. Kiedy przyszedłem do Boga taki, jaki jestem. Bez udawania, gotowców z mądrymi słowami, oczekiwania lepszego samopoczucia. Tylko ja i On. Rozmowa o wszystkim, a czasem o niczym. Modlitwa nie do podrobienia, bo nikt nie jest taki jak ja. I nikt nie jest taki jak ty. Dlatego już teraz twoja modlitwa jest idealna i Bóg cieszy się za każdym razem, kiedy się do niego zwracasz! Zapewne minie trochę czasu, zanim całkowicie zgodzisz się z tym zdaniem. Ale… powinieneś to zrobić jak najszybciej. Bo choć istnieją różne szkoły modlitwy, to sama modlitwa nie powinna podlegać ocenie.

7 ZASAD, KTÓRE MOGĄ CI POMÓC W MODLITWIE OSOBISTEJ

1. Korzystaj z sakramentów

Możliwe, że twoje trudności wynikają z tego, że już dawno nie byłeś w spowiedzi. Kiedy nie jesteś w stanie łaski uświęcającej, modlitwa może „iść jak po grudzie”. Pomocna będzie także częsta Eucharystia – regularne uczestnictwo w Uczcie Pańskiej pomoże wytworzyć odpowiedni „klimat” do pogłębienia życia duchowego.

2. Zadbaj o „sterylność” modlitwy

„Modlitwa nie jest dodatkiem do naszej aktywności. Wymaga sterylności.” (Jacek Szymczak OP)

Modlić się można wszędzie. W podróży, w pracy czy na plaży. Warto jednak dbać o to, by nadać modlitwie charakter wyjątkowy. Jeśli tylko możesz, spróbuj modlić się w kościele, przed Najświętszym Sakramentem. W swoim domu też postaraj się znaleźć takie miejsce, które będzie przeznaczone tylko na spotkania z Bogiem.

Wolfgang Staudt / Flickr.com (CC-BY)
Wolfgang Staudt / Flickr.com (CC-BY)

3. W ciszy usłyszysz

Modlitwa przy włączonym komputerze czy telewizorze nigdy nie będzie taka sama, jak rozmowa z Bogiem w ciszy. Jasne, te urządzenia mogą także pomóc ci w modlitwie, ale nie jest to już tak intymna relacja jak ta, które może zrodzić się tylko w ciszy. Dlatego zanim zaczniesz się modlić, przełącz się na tryb „total offline”.

4. Wybierz optymalną porę dnia

Biologia też ma wpływ na życie modlitewne. Inaczej będzie wyglądała modlitwa, kiedy jesteś zmęczony czy głodny. Postaraj się oddać Bogu czas swojej najlepszej aktywności. W końcu to najważniejsza sprawa w życiu chrześcijanina. Nie chodzi o to, żeby modlić się tylko wtedy, kiedy czujesz się super. Po prostu, po co mają Ci przeszkadzać myśli o opadających powiekach czy pustym żołądku?

5. Nie ulegaj modom

Większość twojej wspólnoty odmawia nowennę pompejańska, a inni znajomi posługują charyzmatycznie na modlitwach uwielbienia? Fajnie, ale oni nie są tobą… Warto próbować nowych form modlitwy, lecz nie każda musi „pasować” do ciebie. Tak jak z regułami zakonnymi. Ktoś nie bez powodu zostaje dominikaninem, a ktoś inny lepiej odnajdzie się jako jezuita. Jeśli masz małe dzieci, trudno będzie Ci się codziennie odciąć na dłuższy czas, by wytrwać przy „pompejance”. Postaraj się rozeznać, jaka forma modlitwy „pasuje” do Ciebie.

6. Skorzystaj z formułek lub… odpocznij od nich

Jeśli nie potrafisz znaleźć słów na modlitwie, zaczerpnij z przebogatego źródła modlitw Kościoła. Koronki, litanie, akty strzeliste – na pewno znajdziesz coś dla siebie. Modlitewne „gotowce” są łatwo dostępne i gorąco polecane przez Maryję czy mistyków. Pamiętaj też, że masz jeszcze inną opcję – nie musisz mówić nic. Wystarczy, że będziesz obecny przy Panu. Tak po prostu…

7. Skorzystaj z siły wspólnoty

Kiedy modlitwa osobista „kuleje”, może pomóc ci modlitwa wspólnotowa. Niewykluczone, że pobudzi w tobie większe pragnienie bycia „sam na sam” z Bogiem. Nawet jeśli nie należysz do żadnej wspólnoty, to przecież możesz poprosić o wspólną modlitwę członków rodziny czy znajomych.

Przeczytaj, zapamiętaj, stosuj codziennie!

 

„Modlitwa jest najlepszą bronią, jaką posiadamy. Jest kluczem, który otwiera Boże Serce. Trzeba mówić do Jezusa również sercem, a nie tylko ustami. Co więcej, w pewnych przypadkach, trzeba mówić do Niego tylko sercem…” (św. o. Pio)

  • Bardzo trafne wskazówki :). Do mnie szczególnie dociera ta dotycząca sterylności modlitwy – często modlę się we wszystkich możliwych miejscach, podróżując, wieszając pranie, zmywając naczynia i to także jest mi potrzebne, bo mam poczucie ciągłej łączności z Bogiem, ale czasem brakuje mi w ciągu dnia także miejsca na porządną modlitwę na klęczkach (lub na siedząco, byle nie robiąc w tym czasie nic innego ;)).