Wybory: Zdecyduj, komu chcesz służyć

Wybory: Zdecyduj, komu służysz

Najważniejsze wybory nie dokonują się przy urnie. To ty każdego dnia musisz wybierać, komu chcesz służyć na wieki…

Musisz komuś służyć

W życiu na tej ziemi nic nie jest obojętne. Wszystkie nasze zachowania, podejmowane działania, budowane relacje prowadzą nas albo w kierunku nieba, albo w zupełnie drugą stronę… Wiek, płeć, stanowisko, stan konta – nic nie zwalnia cię z tego wyboru, który Biblia definiuje tak:

„Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. (Pwt 30, 19-20)”

I nie ma innej opcji. Służysz albo Bogu, albo diabłu. Ich „programy wyborcze” są bardzo czytelne. Ale jeśli masz problem z dostrzeżeniem kluczowych punktów tej najważniejszej oferty, jaką kiedykolwiek mogłeś otrzymać, poniżej znajdziesz „mini-ściągę”.

Jaki mają program obaj kandydaci?

1. Program Jezusa:

– przebaczenie,
– miłość i prawdziwa przyjaźń,
– służba,
– pokój ducha,
– radość mimo wszystko,
– wspólnota,
– wolność,
– dziedzictwo niebiańskie,
– wieczne szczęście i życie z Bogiem.

2. Program Szatana:

– kłamstwa,
– choroby fizycznie i psychiczne,
– uzależnienia i zniewolenia,
– nienawiść i prześladowania,
– mamienie bogactwem,
– dążenie do światowych rzeczy marności,
– egoizm,
– śmierć,
– ciepła posadka w piekle bez opcji złożenia wypowiedzenia.

Prosty wybór z opcji dwóch – Królem Jezus, nie zły duch!

To ważna sprawa, kto będzie rządził Polską Zupełnie jednak nieistotna w kontekście wieczności. Nie udawaj, że ten wybór nie dotyczy Ciebie, bo po śmierci możesz się nieprzyjemnie (i to jest delikatne określenie) zdziwić.

Wybieraj, dopóki możesz: niebo czy piekło, życie czy śmierć, błogosławieństwo czy przekleństwo, Jezus czy diabeł? Ja wybieram Jezusa! A ty?

  • Boguś

    Co mam w takim razie myśleć ja i mnie podobni, kiedy to od urodzenia choruję na wadę genetyczną z konsekwencją z roku na rok pogarszającego się stanu zdrowia?
    Wg. programu jestem jedną z opcji działalności szatana ? W takim razie pogubiłem się albo autor „przedobrzył” (w złego słowa znaczeniu).
    Pewnie dla pocieszenia…od zawsze jednak słyszałem, że moja od urodzenia przypadłość to pewnego rodzaju, cierń, stygmat dany od Boga by wzmacniać swego ducha przez chorobę i moc pokonywania jej. A taka droga miałaby szybciej, szerzej otworzyć mi drogę do rajskiego życia. To jak to ostateczenie jest ???

    • Nie Ty jesteś opcją działalności szatana, ale Twoja choroba już tak. Bo Bóg nie chce naszego cierpienia. Nie oznacza to jednak, że jesteś winien tej choroby. Jeśli wybrałeś Jezusa, to mimo cierpienia możesz korzystać z innych zalet „Jego programu”, np. pokoju ducha czy radości mimo wszystko. Możesz mimo wszystko być szczęśliwy.

      Ps. W temacie cierpienia polecam audiobooka ks. Dziewieckiego, o którym szerzej pisałem tutaj: http://jakogarnac.pl/3-mity-na-temat-cierpienia-w-ktory-z-nich-wierzysz/.

    • Adam S.

      Boguś proponuję Ci przeczytać książkę Nick’a Vujicic’a bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń. I w ogóle spojrzeć na tego człowieka, który można by myśleć został przeklęty przez Boga, a tak naprawdę jest cudem danym nam. Boguś bądź takim cudem dla innych i ufaj naszemu Panu jak zaufał Nick! I również polecam audiobook ks. Drzewieckiego.

  • Łukasz

    Ostatecznie powiem tak , jeśli chodzi o twoją choroba nie wiem jak jest,ale wykorzystaj to cierpienie-ofiaruj za dusze w Czyśćcu,za naszych prześladowanych braci Chrześcijan oraz za tych,którzy potrzebują najbardziej pomocy Boga. Twoje cierpienie poprzez to nie będzie tym bardziej daremne…..
    jak powiadała nasza siostra św. Faustyna: „Przez cierpienie dusza upodabnia się do Zbawiciela…”(Dz.57)
    Dodatkowo sam Jezus w Dzienniczku św. Faustyny mówi:”dziecię, prawda, to wszystko jest cierpieniem, ale innej drogi nie ma do nieba, prócz drogi krzyżowej. Ja Sam przeszedłem ją pierwszy. Wiedz o tym, że jest to najkrótsza i najpewniejsza droga.”(Dz.1487)

    Nie bój się cierpieć,bo poprzez cierpienie oczyszcza się dusza twoja i pamiętaj-cierpienie jest czymś zwykłym w życiu chrześcijanina…

  • KUBA

    WYBIERAM JEZUSA.AMEN.